Płyty te to jak widać "High Hopes" Bruce'a Springsteena (to właśnie na nowy album Bossa czekałem z taką niecierpliwością) i jedna ze składanek z Trójkowej Siesty Marcina Kydryńskiego, kto nie słyszał, kto nie doceniał, gorąco polecam, niedziele od 15. Niezwykła różnorodność, muzyka niezwykła, jak sam Marcin Kydryński mówił, są to "dwie godziny niezobowiązującej, niczym nie skrępowanej muzyki przyjaznej człowiekowi". Czego więcej można chcieć, oczekiwać od dobrej muzyki?
Aktualnie sam słucham tych płyt właściwie bez przerwy, ale w tygodniu nieco więcej o nich opowiem, bo ani jednej, ani drugiej nie powinno się i biorąc po prostu pod uwagę fakt, że uwielbiam się dzielić muzyką, nie warto przemilczeć. Na zachętę warto posłuchać muzyki.
Obydwa utwory pochodzą z tych dwóch płyt, więc warto posłuchać, trochę w charakterze singli. W pierwszym przypadku nawet nie trochę, bo High Hopes było faktycznie singlem z nowego albumu Springsteena.
Do usłyszenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz